Po burzy wychodzi słońce- czyli ruszam z remontem silnika!

Po odebraniu części od speców z Altamiry i zakupie nowych potrzebnych elementów w USA ruszam z pracami przy silniku. Krok pierwszy to oczywiście pomalowanie i wyczyszczenie tych elementów. Szczotka druciana w ruch i element po elemencie odkładam na półkę z wysyłką do lakiernika. Z wyborem lakiernika nie siliłem się na szukanie nie wiadomo kogo, po prostu wybrałem najbliżej miejsca zamieszkania czyli dwa kilometry od mojego progu. Był to dobry wybór bo elementów było dużo i jeżdzenie na drugi koniec Warszawy z każdą pierdołą byłoby uciążliwe. Kolor silnika to ogniście świecący czerwony podejrzany na Litwie u kolekcjonera wyjątkowych samochodów. Taki kolor był na silniku jego zjawiskowej Hispano-Suizy kupionej od szwajcarskiego bankiera.

Silnik Hispano Suizy w kolorze rewolucji pażdziernikowej, ja zrobiłem jeszcze bardziej
Silnik Hispano Suizy w kolorze rewolucji pażdziernikowej, ja zrobiłem jeszcze bardziej czerwony.
Mój silnik do Forda w kolorze czerwonym.
Mój silnik do Forda w kolorze czerwonym, jak widać jest to kolor jaśniejszy od  protoplasty z Hispano-Suizy.

Kolor dobrany przeze mnie to ceramiczny lakier odporny na wysokie temperatury firmy Du Pont o symbolu R 0090 CERAMIC 4445. Lakiernik części do silnika maluje w odstępach czasowych kiedy mu je dostarczam, a robota przy czyszczeniu to nie pięć minut, ponieważ nie piaskuję tylko czyszczę ręcznie.

Drugi ważny temat na tym etapie to założenie wału i układu tłokowego z przeszlifowaniem gładzi cylindrów i gniazd zaworowych i oczywiście wylaniem panewek z babitu, bo w Fordzie T w USA co prawda mają już kompozytowe panewki, ale oryginał miał wylewane.

Specjalistę którego mi polecił Apolinary Bartnicki od którego kupiłem Forda T z 1924 roku do tego tematu, to Pan Zbigniew Motyl z Konstancina, nomen omen znany starszej części czytających z tuningu maluchów za komuny które startowały w Mistrzostwach Polski ( a potrafiło ich startować z 60 !) Dla młodszych czytelników mojego bloga śpieszę poinformować że komuna to był okrutny czas gdzie ludzie swoje rajdowe pasje musieli realizować w kaszlach, ładach i co tam kto sobie sam wyklepał. Forda Sierra czy Opla Mantę to już miały „tłuste koty” A pasjonaci rajdów których była garstka i z reguły wszyscy się znali, zamarzali na zimowych rajdach w zaspach. Nikt im nie sprzedawał biletów na odcinek, nie robił koszulek, nie było bud z kawą czy piwem sponsora i tym podobnych. Prawdziwa zgroza! Ale dzisiaj już niemożliwy do zobaczenia na żywo był widok jadącej na „spóznieniu” na cały regulator przez Wrocław Lancii 037. Dzisiejsi redaktorzy pisma Classic Auto nawet nie śnili że te bryki darły asfalt w Polsce w 1987 roku.

Ale nie o Lancii 037 mam wam pisać tylko o silniku do Forda modelu T z 1924 roku.

Mój specjalista od szlifowania silnika Pan Zbigniew Motyl blok silnika wziął i przez kilka miesięcy go szlifował a ja w tym czasie robiłem resztę gratów. Po kilku telefonach a właściwie ich setce, gość mi robi montaż układu korbowo- tłokowego. Czy Motyl zrobił komuś silnik do zabytka od ręki? Proszę o kontakt. Fakt że kasy nie wziął dużo bo 1200 zł.

Zwożę do domu części od lakiernika i od Motyla oraz rozkładam części kupione w USA. Zanim zacznę montaż muszę rozkminić jak ten silnik złożyć bo go nie rozkładałem, czyli slangowo mówiąc „będę miał familiadę” z tym tematem.

Zobaczcie na zdjęciach jak wyglądają graty po pomalowaniu i kompletowaniu.

SONY DSC
U lakiernika blok silnika ze zmontowanym układem korbowo-tłokowym
SONY DSC
Dolna częśc silnika skład asię z wielkiej wytłoczki która mieści głowicę, skrzynię planetarną i trnasmisję napędu na wał.
SONY DSC
Punkt G silnika Forda modelu T czyli mocowanie przedniego zawieszenia tzw. trapezu.
SONY DSC
Ciekawostka, czyli jak sprawdzić olej w Fordzie modelu T?  Kranik górny to minimum, dolny maksimum. proste? proste!
SONY DSC
Proste uszczelki papierowe i bez problemu uszczelniają silnik!
SONY DSC
Akcesoryjna miska olejowa do Forda modelu T. Ze względu na fakt że silnik ten nie ma żadnego filtra oleju dałem mu większą miskę olejową, bo wiem że będę nim dużo jeżdził.
SONY DSC
Teraz z tą miską oleju będzie wchodzić 7,5  litra! Sporo.
SONY DSC
Kiedyś jak się projektowało silnik to musiał być piękny! Bo jak był zjawiskowy w formie to musiał działać. Taką filozofię miał Ettore Bugatti.
SONY DSC
Dól zmontowany z korkami oleju które teraz są dwa w oryginale był jeden ten duży.
SONY DSC
To samo z drugiej strony czyli tam gdzie znajdą się flaki silnika.
SONY DSC
Sama miska to osobny temat, z USA przysłali sam odlew jeszcze upieprzony w piachu, wszystkie otwory misiałem wywiercić sam po pomiarach i jeszcze dziurę na korek spustowy.
SONY DSC
Miejsce na korek spustowy oleju ze skrzyni planetarnej.
SONY DSC
Rama Forda T z przodu będzie silnik.
SONY DSC
Który to wał od Forda modelu T? Czyli witamy u Motyla w Konstancinie
SONY DSC
Pan Zbigniew Motyl z blokiem silnika do Forda T obok to ja spocony z wrażenia.
SONY DSC
Pierwsze przymiarki czyli jak go złożyć bez stanowiska montażowego.
SONY DSC
Tył ramy z wytłoczeniem poprzecznym na resor.
SONY DSC
U Motyla w Kosntancinie.
SONY DSC
Blok silnika u mnie w samochodzie.
SONY DSC
Przymierzam miskę olejową.
SONY DSC
ściągamy koło rozrządu ze starego wału korbowego, bez prasy ani rusz.

2 myśli nt. „Po burzy wychodzi słońce- czyli ruszam z remontem silnika!”

  1. Witam
    Bardzo fajny blog. Troszkę przypadkowo zainteresowałam się dawnymi samochodami, a w zasadzie historią ich produkcji. Czy mógłby Pan podpowiedzieć mi gdzie mogę znaleźć ówczesne ceny części Forda T (np. z końca lat dwudziestych)? Współczesne Pan podje 🙂
    Pozdrawiam
    PS. Przepraszam, że piszę w komentarzu, ale nie znalazłam e-maila na stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *