Miłe początki przy odbudowie samochodu to oczywiście jego rozebranie. Z mojej obserwacji mogę zauważyć że wiele rozebranych samochodów albo do dzisiaj jest „nielotami” albo w gorszej wersji trafiło na złom albo po kawałku jako dawca części. Podobno próby odbudowy samochodów to większa plaga niż korozja! Może jest w tym przesada ale na bank wiele pojazdów trafiło na śmietnik historii z powodu „domorosłych remontowiczów” Mam nadzieję że ja się do nich nie zaliczam! Aczkolwiek oprócz opisywanych pojazdów na moim blogu, mam jeden który rozebrałem i do dnia dzisiejszego nie zrobiłem. To Opel Kadett K 38 z 1939 roku, zrobiłem w nim koła i silnik, ale na szczęście mam go w jednym miejscu, więc może go skończę. Starczy tej gry wstępnej: pora na relację jak krok po kroku rozebrać samochód. Zobaczcie na zdjęciach
Fordziak już ogołocony z błotników.Rama bez korozji, jest to tzw ” miękka rama” przykręcony do niej na sztywno silnik powoduje że musi być odporna na zginanie.Tylna część oparcia kanapy, czy w 1924 roku była gąbka? Chyba nie! Ale część listewek tapicerskich na bank jest z tego roku.Super wygląda! Ma prawie sto lat!Jak widać w nawet kątach ramy nie ma korozji!W nadkolach też grama rdzy, po tylu latach.Były nawet próby zakonserwowania blachy antykorozyjnie, ale ja bym raczej nim nie wjeżdzał na śnieg i sól, do wiosny mogło by nic z niego nie zostać.Progów raczej korozja nie zje są z drewna, ale do lasu strach wjeżdzać, jak się korniki zwiedzą to mogiła.Korek wlewu paliwa, czy jest tu gdzieś korozja?Deska rozdzielcza nie za bogata ale wycięcie na zegary to jakieś chałupnicze.Mocowanie zbiornika za pomocą dwóch obejm, jak widać zbiornik pod deską rozdzielczą tzw. opadowy.Elementy drzwi z zamkiemTe listewki służą do stabilizacji oparcia kanapy, proste i działa. Ja zrobię to z metalu.Widoczne skorodowane mocowanie półki kanapy, trzeba zrobić nowe!Niby korozji nie ma, ale ja ją znajdę! Tylna wnęka pod kanapą.Buda już wypruta, rozbieramy ją do ostatniej blaszki i śrubki.Komora silnika, aż się wierzyć nie chce że tak delikatna rama utrzyma taki potężny silnik.Pod przednią kanapą widoczna wnęka na akumulator, jest to patent bo Fordy T miały kosz na akumulator przykręcony z tyłu do ramy. Taki patent jak ten może doprowadzić do pożaru.Tylna częsć budy. widoczna opakowana kierownica która jest z drewna.PrzódSamochód na pierwszy rzut oka wygląda dobrze, ale jak zaczniemy rozbierać blachy to już nie będzie tak kolorowo. Przez 80 lat ta korozja gdzieś się schowała.Dach z drewna, osobny temat jego odbudowa na pewno będzie droga.Listewka do mocowania tapicerki.Widoczna deska rozdzielcza.Po rozebraniu budy pora na oczyszczenie ze szpachli, jak widać ręczna robota.Błotnik tylni.Najpierw nakładamy środek chemiczny do zmiękczania powłok lakierniczych i podkładów, a po 10 minutach szpachelką czyścimy. Nie powinno się piaskować to zawsze niszczy blachę.Oczyszczona blacha atrapy silnika.Trzeba było ją poprostować, ale jest z tak grubej blachy że chyba meteor mógłby w niej zrobić dziurę.Boki pokrywy silnika, trochę dłubaniny aby to oczyścic.Może być?